"Zawsze mnie smuci, kiedy ludzie spodziewają się po innych tego, co najgorsze, zamiast tego, co najlepsze. Czasem nie doceniamy młodzieży."

"Bóg nigdy nie mruga" R. Brett
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowa Proza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowa Proza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 marca 2014

[127] Ann Brashares "Ostatnie lato"

The Last Summer (of You and Me)
Nowa Proza, 2007
 Liczba stron: 284
Literatura amerykańska
7/10

Ann Brashares zasłynęła jako autorka młodzieżowej serii "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów" i zdobyła miliony miłośników na świecie. Mieszkająca na Manhattanie pisarka napisała także "Nigdy i na zawsze". "Ostatnie lato" jest jej pierwszą książką dla dorosłego odbiorcy.

Rozgrywające się na Fire Island przy Long Island Ostatnie lato jest uroczą, wzruszającą i wciągającą opowieścią o siostrzanych uczuciach, przyjaźni, miłości, stracie i dojrzewaniu. Historia trójki wakacyjnych przyjaciół - Riley i Alice, dwudziestokilkuletnich sióstr, i ich rówieśnika Paula, z którym dorastały - mówi o wydarzeniach pewnego lata, kiedy rodząca się miłość, seksualna ciekawość, nagła poważna choroba i głęboki sekret gwałtownie przenoszą troje młodych ludzi w świat dorosłych, w którym wakacyjna oaza już nie będzie ich chroniła.

Latarnia morska, Fire Island
Miałam przyjemność czytać już jedną książkę pani Brashares, a mianowicie "Nigdy i na zawsze". Powieść ta zachwyciła mnie, powaliła, olśniła. Dlatego chętnie sięgnęłam po "Ostatnie lato", a w planach mam "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów". 

Co mnie uderzyło w tej książce - to, że autorka ma dobrze opanowaną umiejętność szafowania tęsknotą bohaterów. Jest to niewątpliwie jedno z głównych uczuć, z jakimi zderzy się czytelnik w tej powieści. Ta tęsknota jest wszechobecna, bolesna, bije z kart książki. Sądzę, że ona dominuje nie tylko w życiu głównych bohaterów, pozostali także noszą w sobie jej pokłady.

Bardzo ciekawie zostały poprowadzone dzieje Paula i Alice, głównych bohaterów. Nim będzie dane nacieszyć się sobą, będą musieli czekać, bić się  z myślami, wątpić, wściekać się, cierpieć. Wątek choć długi i nieco zawiły, jest ładnie rozrysowany, pokazany został z punktu widzenia dziewczyny i chłopaka, autorka włożyła serce w opis ich przeżyć i uczuć. Jeżeli chodzi o bohaterów, to podobał mi się także wątek Riley, starszej siostry Alice. Jest to bardzo ciekawa postać, ona nie tylko determinuje zachowania innych postaci, jest także interesująca sama w sobie. Wydała mi się trochę nieszczęśliwa, myślę, że życie na ziemi ograniczało ją. Kochała niekończący się ocean, który dawał jej poczucie wieczności i nieskończonego trwania.

Podsumowując, sądzę, że "Ostatnie lato" nie jest książką złą, choć nie ukrywam, że czytałam o niebo lepsze. Bardziej ujęło mnie "Nigdy i na zawsze" będące piękną historią miłości, autorstwa również Ann Brashares. Choć być może nie jestem właściwym odbiorcą książki. Może za mało przeżyłam i widziałam?

Książkę polecam miłośnikom powieści Ann Brashares i osobom, które poszukują spokojnej historii, która delikatnie się snuje strona po stronie.