"Zawsze mnie smuci, kiedy ludzie spodziewają się po innych tego, co najgorsze, zamiast tego, co najlepsze. Czasem nie doceniamy młodzieży."

"Bóg nigdy nie mruga" R. Brett
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albatros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albatros. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 grudnia 2010

[55] Marc Levy "Jak w niebie"


Tytuł oryginalny: Et si c’etait vrai…
Albatros, 2006
Liczba stron: 213
Literatura francuska
8/10

Po wypadku samochodowym Lauren zapada w śpiączkę. Kilka miesięcy później jako duch powraca do opuszczonego przez siebie mieszkania. Tam spotyka się z nowym lokatorem - młodym architektem Arthurem, który początkowo nie chce uwierzyć, że rozmawia z osobą z zaświatów. Szybko okazuje się, że tylko on jeden widzi dziewczynę. Wzajemna fascynacja stopniowo przeradza się w przyjaźń, a potem w głębokie uczucie. Kiedy lekarze postanawiają odłączyć Lauren od respiratora, Arthur musi znaleźć sposób, by ją ocalić. Ciało i duszę. Inaczej na zawsze utraci miłość swojego życia.

Książkę przypadkowo ściągnęłam z bibliotecznej półki w poszukiwaniu nowych autorów. I skaczę z radości, że ściągnęłam właśnie powieść tego autora.
Historia napisana przez Levy’ego jest nieprawdopodobna. Przynajmniej dla mnie, ponieważ mnie nie odwiedzają duchów osób w śpiączce. Ale chyba dlatego ta książka jest tak świetna.
Pomijając głównych bohaterów, przejdę do Paula, czyli przyjaciela Arthura. Mówiąc kolokwialnie fajny facet. Ale nawet on ‘wymięka’ po rewelacjach, które opowie mu jego przyjaciel. Nie będę zdradzać kto, gdzie, kogo i dlaczego zabierze, bo to by popsuło Wam przyjemność lektury. Niby jestem na niego zła za jego zachowanie, ale ja sama bym chyba nie uwierzyła, gdyby moja koleżanka mi powiedziała, ze pod biurkiem znalazła ducha jakiegoś mężczyzny tudzież kobiety.
Bardzo ciekawa jest także postać samej Lauren. Nie mam tu na myśli tylko jej ciała, pogrążonego w śpiączce, ale właśnie jej ducha. Postawmy się na jej miejscu. Niby wszystko fajnie, bo masz darmowe kino, możesz poznać tajniki Pałacu Prezydenckiego (w przypadku Lauren – Biały Dom), wchodzisz gdzie chcesz nic nie płacąc. A teraz ta mniej przyjemna strona. Nie możesz porozmawiać z bliskimi, których widzisz. Nie możesz ich dotknąć, dodać im otuchy. Dla nich tylko leżysz w szpitalnym łóżku. Straszne.
Jest jeden mankament. Levy ma dziwną tendencję do zaczynania dialogu i po chwili przechodzenia w narrację. To początkowo wkurza, bo można się zgubić.
Poza tym bardzo ciepła, niesamowita książka na te śnieżne wieczory. Levy serwuje nam tu miłość, która nie zna granic, więc niepoprawne romantyczki będą zadowolone ;).
Polecam wszystkim. Gorąco.

„Chcesz zrozumieć, czym jest rok życia? Zapytaj o to studenta, który oblał roczny egzamin. Czym jest miesiąc życia, powie Ci matka, która wydała na świat wcześniaka, i czeka, by wyjęto go z inkubatora, bo dopiero wówczas będzie mogła przytulić swoje maleństwo. Zapytaj, co znaczy tydzień robotnika pracującego na utrzymanie rodziny w fabryce, albo kopalni. Czym jest dzień, powiedzą Ci rozdzielani kochankowie, czekający na kolejne spotkanie. Co znaczy godzina, wie człowiek cierpiący na klaustrofobię, kiedy utknie w zepsutej windzie. Wagę sekundy poznasz, patrząc w oczy człowieka, który uniknął wypadku samochodowego, o ułamek sekundy pytaj biegacza, który zdobył na igrzyskach olimpijskich srebrny medal, a nie ten złoty, o którym marzył przez całe życie. Życie to magia…”
__________
Właśnie powinnam być w drodze powrotnej z Warszawy, a dokładnie z Centrum Nauki Kopernik. Jednak z powodu pogody wyjazd przełożony na okolice lutego ;) Musicie więc poczekać za relacją z wycieczki. ;)

sobota, 31 lipca 2010

[40] Dan Brown "Kod Leonarda da Vinci"



Tytuł oryginalny: „The da Vinci code”
Wydawnictwo Albatros, 2009
Literatura angielska
Ocena: 10/10

Moje zdanie:
Moje marzenie się spełniło: nareszcie przeczytałam tę książkę! Film widziałam kilka razy i jak to często bywa, książka jest lepsza niż film.
Jest to z pewnością bardzo kontrowersyjna powieść. Wywołała ona oburzenie ze strony Kościoła i zyskał rzeszę fanów. Ja dołączam do grona miłośników „Kodu”.
Ubóstwiam Roberta Langdona i jego zegarek z Myszką Miki. Podoba mi się także postać agentki Neveu i Bezu Fache’a.
Czytając książkę byłam pewna, że znam zakończenie (nie chodzi mi o Epilog, tylko o wcześniejszą część) – tyle razy widziałm film. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zakończenie okazało się zupełne inne. I sama nie wiem, które lepsze – to filmowe czy książkowe.
Książka ma w sobie sztukę, intrygę, tajemnicę co daje wspaniałą przygodę. Widać pan Brown wiedział co robi, kiedy zaczął pisanie „Kodu Leonarda da Vinci”.
Pozycja obowiązkowa!
Opis:
Langdon wyrwany ze snu zostaje ściągnięty do Le Musee du Louvre, gdzie zostały znalezione zwłoki kustosza. Sauniere pozostawia po sobie znaki, szyfry i tajemnice, które trzeba rozwiązać. To zadanie spada na znawce symboli i panią kryptolog Sophie Neveu, która byłą także wnuczką Sauniere’a. Sophie i Robert uciekają z muzeum przed Fache’em, a to dopiero początek…
Cytaty:

„Według mnie człowiek może się posunąć o wiele dalej , by uniknąć tego, czego się boi, niżby zyskać to czego pragnie.”

piątek, 18 czerwca 2010

[32] Philip Pullman "Zorza północna (Złoty kompas)"



Tytuł oryginalny: „Northern Lights (The Golden Compass)”
Wydawnictwo Albatros, 2007
Literatura angielska
Ocena: 9/10

Moje zdanie:
Jest to pierwsza część serii „Mroczne Materie”.
Świetna fabuła. Ciekawie zbudowany świat. Tak jakby nasz, ten zza okna, ale jednak zupełnie inny.
Niesamowite postacie. Główna bohaterka Lyra i jej dajmon to jedne z najsympatyczniejszych osobowości w tej książce. Z przyjemnością wspominam osoby Cyganów. Bardzo ciekawie jest tu ukazana ta część naszej społeczności. Polubiłam postać Lee Scoresby’ego, mimo, że był postacią epizodyczną. Lord Asriel to dziwny człowiek. Fascynuje i odrzuca. Niebezpieczne piękno. Pani Coulter nie da się lubić. Czarny charakter książki.
Muszę się przyznać, że filmu nie widziałam i trochę się boję go obejrzeć. Może nie być tak dobry jak książka, którą wam gorąco polecam.
Opis:
Mała Lyra ma do wypełnienia zadanie. Liczne przygody sprawiają, że dziewczynka dociera na Północ, gdzie przebywa jej porwany przyjaciel wraz z mnóstwem innych dzieci. Lyra i jej kompani układają plan ocalenia porwanych. Jednak… Jakie eksperymenty przeprowadza pani Coulter? Kim jest Lord Asriel? Jak zakończy się historia dziewczynki i jej dajmona?
Cytat:
„To tak jakby pan powiedział, że człowiek powinien zdecydować, czy chce się urodzić.”

„(…) mężczyźni żyją krótko, niczym motyle. To stworzenia jednego sezonu.”

[26] Khaled Hosseini "Chłopiec z latawcem"



Wydawnictwo Albatros, 2010
Literatura afgańska
Ocena: 9/10

Moje zdanie:
Kiedy wypożyczyłam książkę, odnosiłam się do niej z dużą rezerwą. Na moje ówczesne zdanie miało wpływ krótkie streszczenie ekranizacji tego utworu. Książka okazała się jednak rewelacją. Już po pierwszym rozdziale, wiedziałam, że to jest „Ta” książka. Akcja utworu Hosseini’ego jest szybka i wartka. Okładka książki bardzo mi się podoba. Jest na niej niebieski latawiec. Znajdziecie go również w treści książki.
Mądra, piękna powieść, pokazuje nam, że nie zawsze wszystko znika z naszej pamięci tak jak chcemy. Ale jeśli się postaramy, możemy odkupić swoje przewinienia.
Polecam. Naprawdę.
Opis:
Dwunastoletni Amir pragnie wygrać zawody latawców. Jednak dzień zawodów zapada jemu i jego przyjacielowi w pamięci na zawsze. Ponad to monarchia w Afganistanie upada. Każdy z dwóch chłopców zaczyna swoje życie. Czy Amir zapomni o tym, co wydarzyło się w dniu zawodów?
Cytat:
„Tak to już jest, gdy się puszcza latawce – myśli wędrują wraz z nimi”

czwartek, 17 czerwca 2010

[21] Sue Monk Kidd "Skretne życie pszczół"



Tytuł oryginalny: „The Secret life of Bees”
Wydawnictwo Albatros, 2005
Literatura amerykańska
Ocena: 10/10

Moje zdanie:
Jedna z najpiękniejszych książek jakie czytałam. Podchodziłam do niej dwa razy. Za drugim się wkręciłam i w ciągu niecałych czterech dni przeczytałam od deski do deski. Książka Kidd uczy przyjaźni, szacunku i nadziei na to, że kiedyś będzie lepiej. Powieść jest „zaopatrzona” w mądre i pięknie zarysowane postacie. Cała masa wartościowych cytatów. Piękne opowieści o Marii. „Sekretne życie pszczół” zawiera również króciutkie notki z fachowych książek o pszczołach. No i co tu dużo mówić: prawdziwie ‘babska’ książka. Mężczyźni tu występują właściwie w ilościach szczątkowych ;) .
Obejrzałam też ekranizację utworu Kidd i muszę przyznać, ze nie ma wielkich różnic. Może poza cukierkami ślazowymi (zostały zastąpione krakersami). Może trochę inaczej wyobrażałam sobie niektóre postacie. Natomiast bardzo podobała mi się postać August. Zarówno w książce, jak i w filmie.
Naprawdę polecam.
Opis:
Życie nastoletniej Lily to pasmo nieszczęść i smutku. Ojciec nie do pozazdroszczenia, matka zginęła, gdy dziewczyna była dzieckiem. Jej najbliższą osoba jest czarnoskóra niania – Rosaleen. Kiedy pewnego razu wpadają w tarapaty, wyruszają do Tiburon. Właśnie wtedy w ich życiu zachodzą olbrzymie zmiany…
Cytaty:
„Zbudziła się we mnie jakaś bezczelność, coś śmiałego, co dotąd było zamknięte na klucz”
„Żyłyśmy miodem. Łykałyśmy łyżkę rano, żeby się rozbudzić, i łyżkę wieczorem, żeby zasnąć”
„August twierdziła, że miód jest ambrozją bogów i szamponem bogiń”
„Trzeba marzyć o rzeczach, o których się nigdy nie słyszało”
„Pszczoły mają swoje sekretne życie, o którym nic nie wiemy”