"Zawsze mnie smuci, kiedy ludzie spodziewają się po innych tego, co najgorsze, zamiast tego, co najlepsze. Czasem nie doceniamy młodzieży."

"Bóg nigdy nie mruga" R. Brett
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4/10. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2014

[142] Nora Roberts "Wywiad życia"

Second Nature
Mira, 2012
Liczba stron: 239
Literatura amerykańska
4/10

Nora Roberts to amerykańska pisarka. Jej książki często łączą w sobie elementy romansu, powieści przygodowej, sensacyjnej i obyczajowej. Co ciekawe pisze też kryminały z serii In Death pod pseudonimem J. D. Robb.

Lee Radcliffe wiele trudu włożyła w to, by zostać cenioną dziennikarką luksusowego magazynu. Uwielbia swoją pracę i chce być w niej coraz lepsza. Kiedy trafia się niezwykła okazja, by napisać artykuł o nieuchwytnym i tajemniczym autorze kilku bestsellerów, Hunterze Brownie, od razu dostrzega w tym szansę dla siebie i swojej kariery. Tylko czy pisarz słynący z tego, że skrzętnie ukrywa swoją prywatność, odpowie na jej pytania? Nieoczekiwanie Hunter zgadza się na wywiad, ale stawia zaskakujący warunek...
 Po przeczytaniu tej powieści zastanawiałam się co skłoniło mnie do tego kroku. Już wiem - słowo 'pisarz' w opisie książki oraz fakt, że czytałam już jedna pozycję z serii Satine i była całkiem dobra. Niestety, tym razem się zawiodłam. Od kilkunastu miesięcy rzadko sięgam po takie czytadła, robię to sporadycznie i staram się rozsądnie dokonać wyboru, ale w przypadku tej książki nie przemyślałam decyzji. 

"Wywiad życia" to lekkie czytadełko jakich wiele na rynku. Nie piętnuję takiej literatury, ale uważam, że nie jest to literatura wysokich lotów. Ma odprężać i pozwalać odpłynąć czytelnikowi w świat marzeń, takie powieści też są potrzebne, ale pod warunkiem, że są dobrze napisane. W moim przypadku miał być to przyjemny przerywnik w czasie czytania "Rozmów z katem" Kazimierza Moczarskiego, ale po skończeniu tej książki czułam wyrzuty sumienia z powodu zmarnowanego czasu. 

Język, narracja i dialogi mnie irytowały i nudziły, chwilami musiałam się pilnować, by nie opuszczać fragmentów. Fabuła też bez polotu, bardzo klasyczna: kobieta, mężczyzna, wspólne spędzanie czasu, wątpliwości i happy end. Żadnych intryg, brak jakiejś tajemnicy w tym wszystkim, słowem: nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Tekst przewidywalny do bólu.

Jest to moje drugie po "Bezwstydnej cnocie" spotkanie z Norą Roberts. "Wywiad życia" to niewymagająca książka na wolne popołudnie pod warunkiem, że ktoś lubi nużące romanse bez polotu i błyskotliwości. Ja zmęczyłam się przy tej powieści i żałuję, że nie wybrałam innego tytułu. Tę historię polecam jedynie zagorzałym miłośniczkom literatury autorstwa Roberts, reszcie odradzam, by nikt nie czuł, że traci czas.

czwartek, 28 października 2010

[49] Ewa Nowak "Furteczki"


Egmont, 2010
Liczba stron: 126
Literatura polska
Ocena: 4/10

Moje zdanie:
Książkę tę przeczytałam trzy miesiące temu. Początkowo nie chciałam jej recenzować, ale jakiś wewnętrzny potworek mi kazał.
Prawdę mówiąc na temat tej książki nie mogę powiedzieć wiele dobrego. Nudna, o nieciekawej tematyce, w sumie niewiele się dzieje. Czytałam duuużo lepsze książki pani Nowak. No, ale przecież nie można wciąż pisać (i czytać) bestsellerów ;).
Uważam, że jest to książka dla czytelników młodszych ode mnie (żeby nie było mam lat 15;). Choć może komuś w moim wieku przypadnie do gustu, kto wie…
Mimo że, sama pani Ewa Nowak jest fantastyczna (byłam na spotkaniu autorskim ;) ta książka nie jest najlepsza. Ale też nie jest zupełnie do niczego.
Mogę ją polecić, jako taką ‘zapchajdziurę’ (ulubione słowo mojej germanistki) między jedną a drugą książka. Jeśli jednak mamy stos książek, które czytamy jedna za drugą to nie traćcie na nią czasu.
Opis:
Siostry bliźniaczki Laura i Hania są sierotami wychowywanymi przez babcie i prababcię. Jedna starsza pani wpaja dziewczynkom wiele zasad, druga pobłaża, bo też maja swoje tajemnice. Dziewczyna potajemnie czytają „13”. Zauroczone są, zresztą jak cała klasa, nowym kolegą cudzoziemcem, którego ojciec przez miesiąc będzie uczył w ich klasie angielskiego.
Cytat:
„Każdego dnia, gdy zasypiam, spotykam się z Tobą. To nieprawda, że my się rozstajemy. Wiesz, ja wcale z Choszczna nie wyjechałem. Cały czas tam jestem.”
______________

Bardzo przepraszam za tak duże opóźnienie z notką, ale na ten tydzień miałam zapowiedziane 6 klasówek (z czego 2 jeszcze przede mną) i dwa referaty. Wybaczcie, ale szkoła priorytetem ;) Postaram się trzymać terminów, ale nauczyciele mi psują plany ;)

czwartek, 17 czerwca 2010

[20] Izabela Sowa "Agrafka"



Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2009
Literatura polska
Ocena: 4/10

Moje zdanie:
Zarówno opis książki zamieszczony na tylnej okładce, jak i okładka zachęciły mnie do przeczytania książki. Ale zawiodłam się. Wydawało mi się, że to będzie o typowym buncie, ucieczkach z domu, złości, kompletnym olewaniu rodziców itp. Wywnioskowałam to z tego zdania „Na obrazie bez skazy pojawi się kilka bolesnych rys…”. Jak dla mnie ta książka jest kompletną klapą. Dziadek mający trochę zbuntować główną bohaterkę, pojawia się za późno. Uważam, że książka nie posiada konkretnego zakończenia. Były, rzecz jasna momenty, które mi się podobały. Nie podobają mi się też słowa typu „Bosh”. Mimo, że powieść ma zaledwie 240 stron, czytałam ją strasznie długo. Nie polecam.
Opis:
Miłka, ma wszystko, o czym marzy przeciętna nastolatka: ciuchy na każdy sezon, wakacje na życzenie, mieszka w apartamencie. Jednak dziewczyna, chce przestać kroczyć drogą ‘wydeptaną’ przez siostrę. Najmniej oczekiwanym sprzymierzeńcem w walce o własne zdanie, staje się jej dziadek. Jaką tajemnicę skrywa Pierwsza? Czy Miłka uratuje bezdomnego pieska? I kogo spotka na swojej drodze?