
Wydawnictwo Świat Książki, 2010
Liczba stron: 253
Literatura polska
Ocena: 9/10
Moje zdanie:
Książka Maślanki ukazuje nam życie Borysa w domu dziecka. Na początku powieści chłopiec ma dziesięć lat, natomiast, kiedy się kończy ma osiemnaście.
Narracja pierwszoosobowa (opowiada Borys) pokazuje nam dom dziecka oczami mieszkańca placówki. Życie, z którym spotykamy się w tej książce jest straszne. To trochę tak jak koszmar na jawie. Ale przecież zawsze może być gorzej.
Chociaż ksiązka jest naszpikowana przekleństwami różnego kalibru, nie przeszkadza to w czytaniu. Jednak osobom, które to szczególnie razi, będą miały problem z czytaniem. Powieść dopełniają także listy chłopca.
Książka jest naprawdę fantastyczna. Szybko się ją czyta i na pewno nie należy ona do tych, o których się zapomina. Warto poświęcić na nią czas. Tym bardziej, że nie będzie on czasem straconym.
Opis:
Dziesięcioletni Borys trafia do domu dziecka. Chłopiec prowadzi swoisty pamiętnik, w którym opisuje życie właśnie w domu dziecka. I choć jest to świat bezduszny, przesiąknięty przemocą, to przecież trzeba spać, uczyć się, rozwijać. Z każdym rokiem chłopiec jest dojrzalszy, a wiadomo, że za dojrzałością idą coraz poważniejsze decyzje…
Cytaty:
„Może pan Adam też zostanie świętym? Świętym Adamem Grubasem od Spaślaków?”
„Jak będę chciał porozmawiać z Bogiem nie będzie mi do tego potrzebny krzyżyk. O ile się nie mylę, to Boga nosi się w sercu, a nie na krzyżykach albo jakiś pierdolonych poświęconych medalikach czy innych pierdołach (…)”
Ja to chyba od Ciebie pożyczę ;D
OdpowiedzUsuńNie czytałam nic o domach dziecka, chyba że taką nie za bardzo zapadającą w pamięć książkę. Do tej chyba zajrzę(www.moje-ukochane-czytadelka.blog.onet.pl)
OdpowiedzUsuńMeme - żeby pożyczyć ode mnie tę książkę, musisz negocjować z moją siostrą, bo to jej ;)
OdpowiedzUsuńKlaudibla5 - wierz mi, że do tej książki naprawdę warto zajrzeć ;)
Wydaje mi się, że warto przeczytać:)
OdpowiedzUsuńNie brzmi interesująco, aczkolwiek chyba powinnam przełamać swoje uprzedzenia i chociaż spróbować czytać takie bardziej "życiowe" książki.
OdpowiedzUsuń