
Zaczęłam dzień z Romeem i Julią.
W drodze do pracy zobaczyłam Balladynę
i przeszłam obok antonówki,
żeby uniknąć stokrotek w śniegu,
ale oczywiście zatrzymałam się przy córce heretyczki.
W biurze szef powiedział: Dlaczego ja?.
i zlecił mi zbadanie Wehikułu czasu.
W czasie obiadu z Alchemikiem
zauważyłam *tajny wywiad cara Grocha*
pod *chatą wuja Toma*.
Potem wróciłam do swojego biurka w *jądrze ciemności*.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam następną rzecz na liście
ponieważ mam tabliczkę marzenia.
Przygotowując się do snu, wzięłam pamiętniki Adama i Ewy
i uczyłam się dziesięciu stron świata,
zanim powiedziałam dobranoc blondynce w Himalajach.
*tytuły oznaczone w ten sposób* nie mają recenzji, ale można je znaleźć w zakładce "Przeczytane 2011" pod numerami: 45, 46, 76.
Polecam, bardzo fajna zabawa ;)
Bardzo fajnie Ci to wyszło:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bardzo przypadła mi do gustu ta zabawa! Może i ja spróbuję coś takiego ułożyć ;)
OdpowiedzUsuń